I przyszedł wieczór a potem noc…….

10437441_701611219886561_8599749793905672539_nNaprawdę fajnie jest mieszkać samej, fajnie jest mieć swój świat, nie mieć męża i opierdalać się od 16 stej w łóżku, znaleźć słoik pomidorowej w brudnej lodówce, wyjąć pranie po 3 dniach i znów je prać, nie gotować, a z pokoju syna zrobić składzik, spiżarnię i co tam kto sobie dopowie:)
Ale przychodzi noc i wiecie co się dzieje, to jest ciężkie do przyzwyczajenia się, spanie samej przy zapalonym świetle, oglądanie krwawych historii miłosnych na ID, szukanie na próżno czegoś do jedzenia, bo nie ma komu gotować ani nawet kupować jedzenia, zbieranie po samej sobie śmieci.
A potem zasypiasz i cisza, cisza, zimno, śmietnik w głowie, mózgojebka się zaczyna i tak noc w noc. Wiem, że to minie, wyciszy się, a ja sama przyzwyczaję się do mieszkania samej. Ale naprawdę niechciejcieeeeeeee być i mieszkać samej to nic fajnego.
ps. nie wyszarpuj mnie dziś ze snu…….

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.